About Robert Żabczyński

1 thought on “PREZENTACJA IVECO DAILY 3.0 – 180 KM

  1. Mamy w firmie dwa Daily blaszaki, ostatnią i przedostatnią generację, i powiem tak – warto się dobrze zastanowić przed zakupem tego auta. To są ciężarówki zeskalowane w dół, na ramie, więc o ile dobrze znoszą przeładowanie, o tyle dwie kwestie:
    – Daily 35 pomimo ramy to nie jest to samo co cięższe wersje – wersje cięższe mają większe elementy ramy z grubszej blachy, inne zawieszenie, inne hamulce (można sprawdzić w broszurach technicznych), mocne obciążanie blaszaka za tylną osią kończy się pękaniem ramy,
    – ze względu na prosty i wytrzymały „ciężarowy” zawias to nie jest wygodny samochód, nawet z ładunkiem – bez fotela amortyzowanego ani rusz bo można stracić plomby w zębach.

    Daily są dość odporne na zużycie, raczej nie zaskakują nagłymi problemami, potrzeba kilku lat i długiego przebiegu (albo rażącego niedbalstwa) żeby coś zaczęło się sypać na poważnie. O ile o samochód się jako tako dba, przynajmniej o te istotne rzeczy w rodzaju odpowiedniego stylu jazdy, wymian olejów (silnikowy dwukrotnie częściej niż w instrukcji!) to raczej niczym nie zaskoczy. Czy inne pokroju Sprintera albo Mastera też tak mają? Nie wiem, niestety nie miałem przyjemności.

    W nowym Daily na pewno mogę polecić skrzynię automatyczną, to bardzo dobry, wytrzymały, nowoczesny model ZF z konwerterem momentu. To już nie to, co ten pieprznięty zautomatyzowany Agile w poprzednich wersjach. Warto również dlatego, że klasyczny automat to mniejsze naprężenia wału i całego układu napędowego, a tu kierowca z ciężką nogą potrafi naprawdę zawalić sprawę.

    Zwracam też uwagę na chore umieszczenie akumulatora – pod fotelem kierowcy, pod podłogą, dostęp przez klapkę przy stopniu. Komu przeszkadzała bateria pod maską?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *