GDZIE WARTO JEŹDZIĆ PO EUROPIE!

Gdzie jeździć i czy jest warto?

NO TO JEDZIEMY…

Witam Was po przerwie wakacyjnej. Dzisiaj postanowiłem napisać o głównych kierunkach firm transportowych, ponieważ jest to najczęściej zadawane przez was pytanie.Gdzie jechać i czy jest warto? Z resztą jak już pewnie wspominałam gorąco was  zachęcam do zadawania pytań oraz do waszych opinii, bo są one dla mnie niezmierną inspiracją do kolejnych wpisów na moim blogu.

Z góry przepraszam, że nie na wszystkie odpisuje, bo jest ich po prostu za dużo, z resztą co mnie bardzo cieszy;-)  ale gwarantuje, że wszystkie są uważnie czytane.

GDZIE WARTO JEŹDZIĆ PO EUROPIE?

Sądzę, że jest to pytanie, które zadajemy sobie dość często i jak dla mnie jest to absolutnie zrozumiałe, bo dobra trasa to dobry zarobek i nie mam tu czego ukrywać. No ale jak zarobić jeśli główne trasy transportowe tj Francja,Niemcy Włochy itd są już tak nasycone, że wyjazd tam stoi już na granicy opłacalności. W dzisiejszym artykule postaram się te kwestie rozwinąć i pokazać ją z mojej perspektywy i doświadczenia. Poza najpopularniejszymi krajami są jeszcze kierunki, na które warto zwrócić uwagę. Jednym z takich krajów to Rumunia. Można znaleźć tam wiele ładunków na całą Europę, a jeszcze więcej do Rumunii. Jest to kraj bardzo szybko rozwijający się z wielkim potencjałem gdzie można nawiązać długotrwałą i owocną współpracę z partnerem Rumuńskim. Następny kraj to Węgry i Czechy szczególnie ten drugi ma lepsze statki na wyjazdy na Unię Europejską. Jeśli w Polsce nie znajdziesz nic konkretnego to proponuję pojechać na Czechy i stamtąd pojechać na Zachód Europy – na pewno stawka będzie lepsza. 

GŁÓWNE KIERUNKI FIRM TRANSPORTOWYCH

Pewnie wielu z was będzie miało swoją teorię na temat kierunków jakie wykonuje dlatego i ja pozwolę sobie przedstawić wam swoją. Z doświadczenia wiem, że większość firm transportowych wykonuje swoje usługi na zachodzie Europy. Najpopularniejszymi kierunkami to Niemcy, Włochy, Dania, Holandia, Belgia, Szwajcaria, Francja oraz Hiszpania i Wielka Brytania. Dlaczego wszyscy tam właśnie jeżdżą? A to dlatego, że istnieje pewien stereotyp, że to właśnie tam można najwięcej zarobić. Jeszcze kilka lat temu jak nie było zakazów to większość z nas jeździła tylko po Francji lub Niemczech. Po 3 tygodniach wracali  do Polski tylko na 1 tydzień aby zaraz wrócić na Unię i robić przerzuty wewnątrz jednego kraju.

Znam wiele firm, które wykonują swoje usługi w obrębie 3 czy 4 krajów  gdzie aż 70 % stanowi Francja, 10% Szwajcaria i 20 % Niemcy. Dlaczego tak wiele firm jeździ po Francji? Bo teoretycznie  w tym kraju jest najwięcej ładunków, termin płatności to przeważnie 30 dni, zwrot VAT za paliwo trwa 1-2 miesiące. Dla mnie jednak Francja nie jest już atrakcyjnym krajem jeśli chodzi o transport. Ze względu na ogromną konkurencję stawki są bardzo niskie wręcz słabe do tego dochodzą coraz to nowe roszczenia prawne oraz duże niebezpieczeństwo i rabunkowość. Uważam, że są jeszcze w Europie kierunki gdzie nie ma tyle konkurencji i można jeździć za godziwą stawkę ale do tego zaraz dojdę .

W JAKICH KRAJACH SĄ NAJWYŻSZE STAWKI ZA FRACHT?

Jak wiadomo jazda po Europie coraz mniej się opłaca,  więc na jakich trasach możemy teraz najwięcej zarobić? Ja proponuję Rumunię. Istnieje wiele mitów i stereotypów na temat Rumunii ale uwierzcie mi, że jest to kraj który bardzo szybko się rozwija, a stawki są tam nadal bardzo atrakcyjne.

Frachty  całopojazdowe dla pojazdów o ładowności do 24 ton  to około za 1,20 i więcej za km przy wyjazdach z kraju. Oczywiście zgadza się, że powroty do Polski są za dość niską stawkę –  no ale ale czy musimy wracać od razu do Polski? Możemy przecież pojechać w innym kierunku aby nie zaniżyć kilometrówki i wrócić do kraju z innego Państwa. Jeśli jesteście zainteresowani kursami na Rumunię nie korzystajcie z polskiej giełdy tylko z rumuńskiej, bo  tam znajdziecie ładunki z pierwszej ręki.

Pomyślcie również o Wielkiej Brytanii. Wiem, że może ona za moment opuścić Unię ale stawki są tam całkiem niezłe.  Polecam również Czechy, Węgry to są kraje w obrębie Polski i wiele firm przerzuca się ze starej Unii na kraje ościenne. Stawki są porównywalne, jest bliżej domu i nie ma tak wielu obroszczeń.

REASUMUJĄC

Czy jest jakiś złoty środek albo pewniak w transporcie? Niestety nie ale prawda jest też taka, że to od nas głównie zależy jakie będą w przyszłości stawki za km i czy nadal będzie opłacać się jeździć. Dlaczego?A to dlatego, że  bardzo często chcąc szybko zjechać do Polski godzimy się na najniższe stawki, które nijak się mają do opłacalności;-(To niestety zaburza rynek transportowy, bo jeśli już ktoś się na takie warunki zgodził to zaczynają egzekwować je od wszystkich. I dotyczy to każdej branży. Nikt nie da nam więcej jeśli inni jeżdżą za stawkę minimalną. I nie ważne już, że większość takich śmiałków kończy “karierę transportową” tak szybko jak ją zaczęli, a ich auta zalegają w ogłoszeniach “oddam leasing”. Niestety fakt jest faktem psują i zaburzają oni nasz rynek transportowy i to my ponosimy tego największe konsekwencje. Dobra wiadomość jest  taka, że możemy to zmienić w prosty sposób tzn konsekwentnie nie godząc się na jazdę za śmieszne pieniądze.Wystarczy wcześniej zaplanować trasę i wpleść taka np Rumunię gdzie stawki są wyższe ale nie jako powrót do Polski tylko np uderzyć na Czechy, Austrię lub Węgry. Tak dostaniemy zdecydowanie więcej i łatwiej nam będzie wrócić z tych krajów do Polski. Jeśli wspólnie przeczekamy ten okres i razem powiemy NIE dla zaniżonych stawek na pewno uda nam coś w tej kwestii zmienić. No bo nie bez powodu mówi się ,że” w grupie siła” a przecież transport zawsze był, jest i będzie więc jesteśmy niezastąpieni;-)

 

Tagged , , ,

2 thoughts on “GDZIE WARTO JEŹDZIĆ PO EUROPIE!

  1. Witaj, żeby KAŻDY przewoźnik miał takie podejście, to by stawki wyglądały całkiem inaczej. Niestety, większość woli wracać za gówniane stawki i mamy to co mamy. Ja osobiście wolę wracać na pusto, niż za jakieś śmieszne pieniądze bo „panie każdy za takie pieniądze wraca”

  2. Ooo, to jest prawda – jak w branży ktoś „zielony” zgodzi się robić taniej, to za chwilę zleceniodawcy proponują tyle wszystkim, bo „przecież da się”. Moja branża przeżywa to od 5 lat, doszło do tego że ci zieleni wreszcie upadli, ale najlepsi pojechali w świat i w kraju nie bardzo są ręce do pracy. No i stawki powoli rosną, bo w końcu wchodzą nowe technologie i ktoś je musi wdrażać i instalować.
    To samo chyba powoli zaczyna się w transporcie, właśnie tak jak piszesz – przewoźnicy unikają śmiesznie tanich kursów i ceny powoli rosną. Podstawowy mechanizm ekonomiczny nigdy się nie zatrzymuje, trzeba tylko wiedzieć który moment przyniesie nam korzyść i wtedy działać! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *